Międzynarodowy zespół naukowców pod przewodnictwem warszawskich astronomów z projektu OGLE, ogłosił odkrycie pozasłonecznego układu planetarnego, który po przeskalowaniu przypomina nasz Układ Słoneczny. Artykuł na ten temat ukaże się w jutrzejszym wydaniu czasopisma "Science".
Układ OGLE-2006-BLG-109 znajduje się w odległości 4500 lat świetlnych. Składa się z dwóch masywnych planet, które przypominają Jowisza i Saturna i okrążają gwiazdę podobną do Słońca.
Planety odkryto metodą mikrosoczewkowania grawitacyjnego. Zachodzi ono w sytuacji, gdy obiekt o pewnej masie (np. planeta, czarna dziura) przechodzi bardzo blisko linii widzenia gwiazda-Ziemia. Powoduje to, że obserwujemy pojaśnienie gwiazdy.
Takie sytuacje występują niezmiernie rzadko. W kierunku centrum Galaktyki, w którym znajduje się bardzo dużo obiektów, zaledwie w przypadku jednej na milion gwiazd obserwowane jest mikrosoczewkowanie grawitacyjne. Dodatkowe zmiany w krzywej blasku gwiazdy spowodowane obecnością planet, są jeszcze rzadziej spotykane. Efekt spowodowany przez planetę trwa bardzo krótko - od kilku godzin do 1-5 dni w przypadku najbardziej masywnych planet.
Podczas monitorowania przez OGLE blasku 120 milionów gwiazd z okolic centrum Galaktyki astronomowie odkryli nową soczewkę grawitacyjną. 26 marca 2006 r. zaobserwowano, że jasność jednej z gwiazd wzrasta w sposób typowy dla mikrosoczewkowania grawitacyjnego. Obiekt oznaczono jako OGLE-2006-BLG-109, co oznacza 109 soczewkę odkrytą przez OGLE w roku 2006.
28 marca 2006 r., czyli 2 dni później, programy komputerowe OGLE wykryły, że mikrosoczewka nie zachowuje się dokładnie tak jak przewiduje model. Obsługujący teleskop prof. Michał Szymański natychmiast wykonał wtedy dodatkowe pomiary, gdyż taka odchyłka może oznaczać obecność planety. Informację przekazano też innym zespołom zajmującym się obserwacjami mikrosoczewkowania grawitacyjnego.
Zjawisko GLE-2006-BLG-109 osiągnęło maksimum 5 kwietnia 2006 r. W kolejnych nocach krzywa blasku jednak zachowywała się nietypowo, co oznacza skomplikowany układ planetarny, a nie pojedynczą planetę.
Dzięki współpracy OGLE z zespołami amerykańskim mikroFun, nowozelandzko-japońskim MOA i międzynarodowym PLANET/ROBONET, udało się uzyskać bardzo dobre pokrycie zjawiska punktami obserwacyjnymi.
W interpretacji tego skomplikowanego zjawiska kluczową rolę odegrali dr Scott Gaudi z Ohio State University i dr David Bennett z University of Notre Dame (USA). Z dopasowanych przez nich modeli wynika istnienie dwóch planet. Pierwsza ma masę 0,71 masy Jowisza i krąży w odległości 2,3 AU, a druga o masie 0,27 masy Jowisza znajduje się w odległości 4,6 AU od gwiazdy. Przy odpowiednim przeskalowaniu pierwsza odpowiada Jowiszowi, a druga Saturnowi z naszego Układu Słonecznego. Gwiazda, którą obiegają ma połowę masy Słońca i jest od niego chłodniejsza.
OGLE odkrywa około 600 zjawisk mikrosoczewkowania grawitacyjnego rocznie i jest światowym liderem w tej dziedzinie. Projekt prowadzony jest przez Uniwersytet Warszawski. Używa dedykowanego teleskopu o średnicy 1,3 metra, pracującego w Las Campanas w Chile. Częściowo projekt finansują Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Fundacja na rzecz Nauki Polskiej oraz Fundacja Astronomii Polskiej. Witryna internetowa OGLE ma adres
ogle.astrouw.edu.pl.
W skład zespołu OGLE wchodzą: prof. dr hab. Andrzej Udalski, prof. dr hab. Marcin Kubiak, prof. dr hab. Michał Szymański, dr hab. Grzegorz Pietrzyński, dr Igor Soszyński, dr Łukarz Wyrzykowski, dr Olaf Szewczyk, mgr Krzysztof Ulaczyk z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego.
Do tej pory odkryto prawie 300 planet pozasłonecznych. Polski projekt OGLE ma ich na swoim koncie aż 13 (licząc z najnowszym odkryciem). Planety odkrywali też inni polscy astronomowie - Aleksander Wolszczan (pierwsze planety pozasłoneczne), Maciej Konacki (planeta w układzie potrójnym), Andrzej Niedzielski (planeta koła czerwonego olbrzyma) czy Krzysztof Goździewski z UMK w Toruniu, który obliczeniami teoretycznymi znalazł czwartą planetę, w układzie, w którym obserwatorzy, stosujący mniej zaawansowane metody analizy danych, dopatrzyli się ich zaledwie trzech.
Więcej informacji: