Arkadiusz Kubczak, miłośnik astronomii z województwa łódzkiego, odkrył kometę. Jest to już czwarta dostrzeżona przez niego kometa, zatem śmiało można nazwać go łowcą komet.
Swoją pierwszą kometę Piotrkowianin odkrył 1 sierpnia 2006 r. Następną już kolejnego dnia 2 sierpnia. Trzecią kometę odnalazł również w tym miesiącu - 4 sierpnia. Była to jednocześnie tysięczna kometa z rodziny Kreutza zarejestrowana przez obserwatorium słoneczne SOHO.
Kubczak nie poprzestał na trzech kometach, ale kontynuował udział w programie SOHO Comets. 1 marca na oficjalnej stronie projektu pojawiła się informacja o odkryciu przez niego czwartej komety. Dostrzegł ją na zdjęciach z 18 lutego b.r. Kometa otrzymała oznaczenie SOHO-1273.
SOHO jest kosmicznym obserwatorium monitorującym Słońce przez 24 godziny na dobę. Wśród jego instrumentów znajduje się LASCO, zestaw koronografów służący do obserwacji korony słonecznej. To własnie na zdjęciach wykonanych przez LASCO pojawiają się komety. Od rozpoczęcia obserwacji w styczniu 1996 r. odkryto dzięki niemu ponad 1100 komet.
Największą grupę komet rejestrowanych przez SOHO stanowią komety z rodziny Kreutza. Charakteryzują się one tym, że zbliżają się do Słońca na bardzo niewielki dystans. Zdecydowana większość tych komet nie przeżywa spotkania z naszą najbliższą gwiazdą.
W programie SOHO Comets mogą brać udział miłośnicy astronomii z całego świata. Ich zadaniem jest wyszukiwanie komet na zdjęciach publikowanych na bieżąco w Internecie. Wskazane zdjęcia są następnie analizowane przez naukowców. Aby takie zgłoszenia były traktowane poważnie, trzeba rozumieć czego się szuka, a nie strzelać w dowolne obrazki w nadziei, że trafimy na jeden z kometą.
Niestety odkrywcy nie mogą nadawać kometom swoich nazwisk. Otrzymują one oznaczenia od projektu SOHO.
Arkadiusz Kubczak ma 35 lat i mieszka w Piotrkowie Trybunalskim. Studiował geodezję, a obecnie pracuje w swoim zawodzie, prowadząc własną firmę.
Jak mówi, udział w programie SOHO Comets jest bardzo czasochłonny - "Chciałbym podziękować mojej żonie Dorocie i synkowi Dawidkowi za cierpliwość i zrozumienie dla mojego zainteresowania astronomią i programem".
"Znalezienie odłamka jest naprawdę trudne. Zdjęcia w ostatnim okresie są przekazywane nieregularnie, panuje duża konkurencja - w projekcie uczetniczy wielu doświadczonych miłośników astronomii, rolę odgrywa też prędkość łącza internetowego." - wyjaśnia Kubczak.
Zapowiada, że będzie starał się brać udział w projekcie SOHO do końca tej misji. Na pytanie dlaczego wybrał projekt z kometami, odpowiada cytując Edwarda Barnarda - "żadna dziedzina miłośniczej astronomii nie pozwala na takie zaznajomienie z realnym niebem (prócz samego zjawiska komety) jak szukanie i obserwacja komet".
Co prawda nie odnosi się to bezpośrednio do szukania komet na zdjęciach SOHO, ale może mieć zastosowanie do pryszłych obserwacji Piotrkowianina, bowiem od wakacji posiada on duży teleskop w systemie Newtona.
Kubczak dodaje, że komety cały czas kryją wiele niewyjaśnionych zagadek, zgodnie z tytułem wydanej około 20 lat temu książki Stanisława Brzostkiewicza "Komety - ciała tajemnicze".
Wspomina też, że od 1995 roku śledził poczynania Kazimierasa Cernisa z Litwy, który odkrył aż 22 komety SOHO, ale także, co więcej, 3 komety znalazł na niebie samodzielnie.
W programie SOHO bierze udział liczne grono Polaków. Na przykład licealista Krzysztof Barczyński, który zarejestrował się w lipcu 2006 r. Uważa on, że "odkrycie komety to ukoronowanie systematycznej i wielogodzinnej pracy obserwacyjnej pana Arkadiusza, jego cierpliwości i wytrwałości. Ważną rolę odgrywają też szczęście oraz doświadczenie, ale to drugie uzyskać moża właściwie tylko jedną drogą, poprzez obserwacje".
Więcej informacji: