Europejska Agencja Kosmiczna ESA zaprezentowała najnowsze wyniki misji Venus Express badającej Wenus, drugą planetę od Słońca.
Kiedyś Wenus była określana mianem "siostry Ziemi", gdyż ma bardzo zbliżoną masę do naszej planety. Potem okazało się, że warunki panujące na powierzchni planety są bardzo dalekie od ziemskich - temperatury przekraczają 400 stopni Celsjusza, a ciśnienie atmosferyczne jest setki razy większe niż ziemskie.
Sonda Venus Express badała szczegółowo atmosferę planety - rozkład temperatury, skład chemiczny, procesy w niej zachodzące, a także oddziaływanie z wiatrem słonecznym.
W wenusjańskiej atmosferze występują gęste chmury kwasu siarkowego na wysokości od 40 do 60 km. Nad nimi rozciąga się obszar określany jako mezosfera (od 60 do 100 km), który rozdziela niższy obszar z wiatrami obiegającymi planetę w ciągu czterech dni, od wyższych warstw atmosfery, na których ruchy wpływa promieniowanie słoneczne (różnice między dzienną, a nocną stroną planety).
W rozkładzie temperatury występują oczywiste różnice między stroną dzienną, a nocną. Jednak obserwacje Venus Express ujawniły nieoczekiwaną warstwę ciepłego powietrza występującą po nocnej stronie na wysokości od 90 do 120 km. Powietrze jest cieplejsze o 30-70 stopni Celsjusza od sąsiednich warstw.
Najprawdopodobniej oddziaływanie Słońca powoduje powolną utratę atmosfery przez Wenus. Planeta nie ma silnego pola magnetycznego, które by chroniło atmosferę tak jak ziemska magnetosfera. Wobec tego braku cząstki wiatru słonecznego oddziałują bezpośrednio z zewnętrznymi warstwami atmosfery Wenus. Sonda badała takie obszary i udało jej się ustalić skład uciekających z atmosfery cząsteczek - są to głównie jony wodoru, tlenu i helu.
Ilość uciekającego wodoru i tlenu jest w stosunku - 2 jony wodoru na 1 jon tlenu. Jak wiadomo, cząsteczki wody składają się z atomu tlenu i 2 atomów wodoru. Być może zatem długotrwałe oddziaływanie Słońca na zewnętrzne warstwy atmosfery Wenus jest wytłumaczeniem dlaczego na planecie brakuje obecnie wody.
Gdyby skondensować całą wodę występująca w atmosferze Wenus, utworzyłaby na powierzchni planety warstwę o grubości zaledwie 3 cm. Dla porównania ziemskie oceany razem z parą wodną z atmosfery dałyby warstwę o grubości 3 km.
W najnowszym numerze czasopisma "Nature" opublikowano artykuł porównujący Wenus do Ziemi, a także szereg artykułów prezentujących wyniki uzyskane w ramach misji Venus Express. Poza przedstawionymi powyżej zagadnieniami publikacje dotyczą struktur nad biegunami planety, dynamiki górnej części atmosfery, morfologii i dynamiki górnej warstwy chmur, braku wiatru słonecznego oddziałującego z atmosferą w czasie minimum aktywności słonecznej oraz możliwości występowania błyskawic.
Misja Venus Express zakończyła swój wyznaczony przy starcie zakres. Miała badać Wenus przez dwa pełne dni wenusjańskie, czyli prawie 500 ziemskich. Planeta obraca się wokół własnej osi bardzo powoli, jeden obrót zajmuje jej 243 dni ziemskie.
Misja sondy została przedłużona na kolejne dwa dni wenusjańskie, a jeśli wszystko pójdzie pomyślnie, to może nawet dotrwa do roku 2010, kiedy to do Wenus ma dolecieć japońska sonda Venus Climate Orbiter.
Więcej informacji: