| |
 Mark Adler - kierownik misji - potwierdził, że łazik Spirit uruchamia się już normalnie. Zapowiedział wprowadzenie jeszcze kilku zapobiegawczych środków, aby sytuacja sprzed 21 stycznia, kiedy to Spirit wpadł w serię wielokrotnego resetowania systemu, nie powtórzyła się.
Cały zabieg naprawczy polegał na usunięciu z pamięci flash tysięcy plików, które nie są niezbędne do prawidłowego działania łazika. Nadmierna ilość plików powodowała całkowite wypełnienie pamięci i uniemożliwiała prawidłowy dostęp do niej powodując resetowanie się systemu Spirita.
Pamięć flash gromadzi inżynieryjne i naukowe dane nawet mimo wyłączonego zasilania. Podobna pamięć występuje w cyfrowych aparatach fotograficznych. NASA zdołała już opracować awaryjny plan pracy Spirita, który nie wymaga użycia tego typu układów pamięci.
Aktualnie Spirit działa stabilnie wykorzystując oczyszczoną z tysięcy plików pamięć flash. Naukowcy z NASA planują na wszelki wypadek w najbliższych dniach wyczyścić zawartość pamięci i ponownie zainstalować oprogramowanie.
Tymczasem amerykański pojazd badawczy Spirit zakończy wkrótce badanie swojego pierwszego celu - skały nazwanej Adirondack. Dzięki narzędziu Rock Abrasion, łazik zetrze powierzchnię skały dając obraz do badań jej wnętrza. Spirit wykonał już badanie składu kamienia, zrobił też jego mikroskopijne fotografie. Adirondack jest twardą, krystaliczną skałą zawierającą oliwin, piroksen i minerały magnetyczne. Składem przypomina ziemski bazalt - skałę wulkaniczną barwy czarnej lub ciemnoszarej.
Po dogłębnym zbadaniu swojego pierwszego celu, Spirit uda się do pobliskich skał wyróżniających się jaśniejszym zabarwieniem od otoczenia. Dalsze plany zakładają podróż łazika do krateru Bonneville, oddalonego o około 250 metrów.
Na zdjęciu:
Pierwsza fotografia wykonana mikroskopem Spirita przedstawiająca fragment skały Adirondack w przybliżeniu, fot.: NASA
| |